W jaki sposób skoncentrować na swojej osobie zaciekawienie płci przeciwnej? Tą sprawą dręczy się niezliczona ilość pań i panów na całej Ziemi. Każdy pragnie przecież w zajmujący sposób przedstawić się interlokutorowi swojej sympatii, by udatnie zapoczątkować nową historię z dotychczas nieznaną osobą. Meandry psychologiczne, fizyczna artykulacja, akuratny wyraz twarzy wszystkie te czynniki mają wielkie znaczenie na pomyślność rozpoczęcia nowej znajomości. Nigdy nie byłem nadzwyczaj doświadczony w sprawie kokietowania kobiet, a mój brak pewności siebie raz za razem paraliżował mnie przed zrealizowaniem pierwszego kroku w stronę zawarcia znajomości z intrygującą kobietą. Zdecydowałem, że zobliguję się do zwyciężenia blokującej mnie niemal całkowicie wstydliwości i wezmę udział w kursie uwodzenia.
Uprzednio na studiach mój znajomy uczestniczył w podobnym „szkoleniu”. W równym stopniu co ja, nie był on bawidamkiem i raczej w koneksjach interpersonalnych był powściągliwą osobą.
Mnóstwo razy dowiadywałem się od niego, jak to w porywie niepokoju powstrzymywał się od pogawędki z bardzo podobającą się mu dziewczyną. Można by rzec, że w tej kwestii byliśmy nieomal identyczni, toteż dobrze rozumiałem trapiące go problemy. Po fakcie, jak ukończył on kurs podrywania, nie byłem w stanie go jednak rozpoznać! To faktycznie nie był ten sam osobnik, gdyż bez skrępowania i bez zahamowań inicjował pogawędki z dziewczynami oraz zaczął uczęszczać do dyskotek na imprezy i inne tego gatunku spotkania, na których przedtem nie bywał zbyt regularnie. Podryw w jego wypadku uległo znacznej poprawie, ponieważ przemógł on brak pewności siebie, a na dodatek ze znacznie zwiększoną częstością opuszczał imprezy w obecności pociągającej młodej pani. W pierwszej chwili nie myślałem, że się przełamię, ale skonstatowałem, że skoro on dopiął swego, to i ja powinienem spróbować. Skontaktowałem się z kolegą i poprosiłem go o adres ośrodka, który umożliwił mu niemal w całości przeobrazić swoje usposobienie do stosunków z dziewczynami. Jeszcze w tym samym dniu zapisałem się na następny kurs z wiarą, że rozwiąże on także i moje frasunki.
Muszę bowiem stwierdzić, że odkąd pamiętam, nigdy nie wiedziałem, w jaki sposób podejść do kobiety, jak nawiązać z nią konwersację albo co poczynić po fakcie, jak już dałem radę otrzymać jej zainteresowanie. Nie jestem pewny, czy wspomniany deficyt znajomości sprawy następował w wyniku wycofania towarzyskiego, gdyż nigdy nie byłem raczej osobą najwybitniej dostrzegalną w gromadzie znajomych, czy też jego pochodzenie znajdowało się w strachu, który zorientowany był względem prawdopodobnych skutków pechowego podrywu. Bez względu na przyczynę, bałem się upokorzenia i obciachu, jeśli zrobiłbym z siebie debila w oczach interesującej mnie kobiety. W związku z tym nie czułem się kontent z własnego życia, a zarazem nie miałem zamiaru rezygnować z w najwyższym stopniu szczególnej domeny egzystencji, jaką jest dzielenie się swymi rozkoszami i trudnościami z ukochaną kobietą. W konsekwencji przez lata dałem się hamować poczuciu obniżonej wartości i trochę na własną prośbę sytuowałem się poza ciekawością pań. Faktem bezspornym jest wobec tego, że transformacja mojego podejścia względem relacji damsko-męskich była konieczna.
Na szczęście dzięki wsparciu nadmienionego znajomego z uczelni udało mi się zredukować ujemny wpływ mojej wstydliwości nie tylko na łatwość rozpoczynania kontaktów z kobietami, lecz także na wszelkiego gatunku aspekty życia codziennego.
W tej chwili szkopuły rodzaju czy i kiedy zatelefonować do świeżo poznanej dziewczyny albo o czym jej opowiedzieć w momencie spotkania są mi praktycznie obce. Dzieje się tak dlatego, iż trenerzy na kursie podrywania nauczyli mnie eksponować przede wszystkim swoje dobre cechy osobowości i przekonali mnie, że posiadam ich należycie dużo, aby namieszać w głowie niejednej dziewczynie. Za pomocą ich wskazówek potrafię ponadto odpowiednio pokierować swoim zachowaniem oraz wpływać na podświadomość obiektu mojego zainteresowania, ponieważ wiem już, do czego kobiety przywiązują wagę przy poznawaniu mężczyzny, oraz czego potrzebują od niego, by uformować z nim udany związek. Moje zdecydowanie wzrosło gigantycznie i teraz nie odczuwam najmniejszych oporów przed tym, aby zaoferować taniec pociągającej mnie dziewczynie na imprezie czy też przyciągnąć jej uwagę rozmową w trakcie przypadkowego spotkania przykładowo na zakupach w sklepie. Z zakompleksionego szaraka stałem się zdecydowanym w każdym przypadku na podryw casanową, co umożliwia mi cieszyć się życiem w sposób, który przedtem był mi niemalże obcy. Jak się odkochać, już teraz rozumiem, co to znaczy, i jak wiele zadowolenia może sprawić każdemu człowiekowi w codziennym życiu.
Co więcej, swobodnie poruszam się po płaszczyźnie przeróżnych kontaktów międzyosobowych, które wymagają bezpośredniej obecności poszczególnych współuczestników. Nie rezygnuję z życia towarzyskiego jedynie z tej przyczyny, że nie mam świadomości, czy moje dowcipy lub to, co mam do powiedzenia, trafi do gustu pozostałym partycypantom spotkania. Nie trwoży mnie sposobność odnalezienia się w krępującej sytuacji, gdyż bardzo dobrze wiem, jak postąpić, by potoczyć całą kwestię na pożytek dla własnej osoby. Kurs podrywania dał mi wobec tego o wiele więcej pożytków, niż początkowo mniemałem. Uświetnił on bowiem moje życie o zdolność sprawnego podrywu, ale też uformował we mnie odporność na napięcie i spowodował, że nie czuję niepokoju, aby stawić czoła którejkolwiek przeciwności na swojej drodze. Uwodzenie kobiety, dokładnie tego było mi trzeba, aby znacznie polepszyć jakość własnego życia!
